Blog · 7 listopada 2026 · 10 min czytania
Strona po zmianie wykonawcy: lista dostępów, które musisz mieć (i jak sprawdzić, czy je masz)
Scenariusz powtarza się co tydzień: agencja podnosi cenę albo przestaje odbierać telefon, freelancer wyjeżdża, wspólnik odchodzi z firmy – i nagle okazuje się, że domena jest zarejestrowana na jego nazwisko, hosting opłacany z jego karty, a hasło administratora zna tylko on. Strona „jest Twoja”, bo za nią zapłaciłeś, ale nie masz do niej żadnego klucza. Ten tekst to lista kluczy: dziewięć warstw dostępu, które musisz mieć niezależnie od tego, kto stronę robi i utrzymuje, test na 15 minut, który pokazuje, których brakuje, i procedura przejęcia, gdy współpraca się kończy.
To nie jest porada prawna. Fragment o prawie autorskim opisuje stan prawny na listopad 2026 r. w uproszczeniu; w sporze z wykonawcą skonsultuj się z prawnikiem.
Mieć stronę a mieć dostęp do strony
Strona firmowa to nie jedna rzecz, tylko stos usług od różnych dostawców, z których każda ma własne konto, własne hasło i własnego „właściciela” w systemie. Kiedy wszystko działa, tego nie widać. Widać dopiero wtedy, gdy trzeba coś zmienić bez udziału osoby, która to konfigurowała. Zasada, która porządkuje całą resztę: każde konto, od którego zależy strona, powinno być założone na adres e-mail Twojej firmy i opłacane z Twojego konta. Wykonawca dostaje do niego dostęp – jako użytkownik, manager, współpracownik – a nie odwrotnie. Jeżeli dziś jest odwrotnie, to nie znaczy, że wykonawca jest nieuczciwy. Znaczy tylko, że przy rozstaniu każda z tych usług będzie wymagała jego dobrej woli.
Dziewięć warstw dostępu
| Warstwa | Co powinno być Twoje | Jak sprawdzić |
|---|---|---|
| 1. Domena | Firma jako abonent w rejestrze; konto u rejestratora na firmowy e-mail; wiesz, gdzie i kiedy się odnawia | WHOIS rejestru (dla .pl: dns.pl) pokazuje rejestratora i daty; dane abonenta sprawdzisz w panelu rejestratora lub pytając go wprost |
| 2. DNS | Dostęp do panelu, w którym są rekordy (u rejestratora, w hostingu albo w Cloudflare) | Rekordy NS domeny mówią, kto obsługuje DNS; zaloguj się tam i sprawdź, czy możesz edytować rekordy |
| 3. Hosting / serwer | Umowa i faktury na firmę, login do panelu, dane FTP/SSH i do bazy danych | Ostatnia faktura za hosting – kto jest nabywcą? Czy znasz adres panelu i potrafisz się zalogować? |
| 4. CMS (WordPress itp.) | Własne konto administratora na firmowy e-mail, z dwuskładnikowym logowaniem; znasz listę wszystkich użytkowników | Panel → Użytkownicy: ile kont administratora, czyje e-maile; czy Twoje konto to na pewno „Administrator”, nie „Redaktor” |
| 5. Kod, pliki, licencje | Kopia plików i bazy (lub dostęp do repozytorium); licencje płatnych motywów i wtyczek na Twoje konto | Panel → Wtyczki/Motywy: które są płatne i na czyje konto zarejestrowane; czy masz kopię, którą ktoś przywrócił |
| 6. Poczta w domenie | Dostęp administracyjny do usługi pocztowej (hosting, Google Workspace, Microsoft 365) | Rekordy MX mówią, gdzie jest poczta; czy możesz tam założyć nową skrzynkę bez niczyjej pomocy? |
| 7. Google | Search Console (właściciel), Analytics (administrator), Profil Firmy (właściciel główny), Tag Manager – wszystko na konto firmy | W każdej usłudze lista użytkowników/właścicieli; w Profilu Firmy – kto jest „właścicielem głównym” |
| 8. Konta zewnętrzne | Płatności, newsletter, rezerwacje, czat, CDN/Cloudflare, strona i piksel w Meta – konto firmy, wykonawca jako współpracownik | Dla każdej usługi: na czyj e-mail jest konto i kto jest „właścicielem”/„administratorem” |
| 9. Dokument | Jedna lista wszystkich powyższych z adresami paneli, loginami (nie hasłami – te w menedżerze haseł) i datami odnowień | Czy taka lista istnieje i czy ktoś poza wykonawcą ją ma |
Domena: jedyna warstwa, której nie da się odbudować
Hosting można zmienić w dzień, CMS zainstalować od nowa, konto Google założyć w pięć minut. Domeny nie da się „założyć od nowa” – jeśli abonentem jest ktoś inny, to on decyduje, dokąd prowadzi adres z Twoich wizytówek, i on dostaje przypomnienia o odnowieniu. Dlatego to pierwsza rzecz do sprawdzenia.
- Abonent to ten, kto jest wpisany w rejestrze, nie ten, kto płaci faktury. Dla domen .pl rejestr prowadzi NASK i – jak pisze na swojej stronie – zmiany dotyczące domeny wykonuje się wyłącznie na wniosek abonenta. Przeniesienie obsługi do innego rejestratora wymaga kodu authinfo, który abonent pobiera od obecnego rejestratora, i potwierdzenia linkiem z e-maila wysłanego do abonenta; sam transfer nie zmienia abonenta, zmienia tylko firmę obsługującą domenę. Jeśli abonentem jest wykonawca, bez jego udziału nie ruszysz ani obsługi, ani danych abonenta.
- Konto u rejestratora powinno być na e-mail firmowy, do którego masz dostęp niezależnie od tej domeny (rejestrator pisze tam o wygasaniu; jeśli skrzynka jest w tej samej domenie, po jej wygaśnięciu nie dostaniesz nawet ostrzeżenia).
- Po zmianie abonenta domeny globalnej (.com, .net i inne objęte polityką ICANN) rejestrator musi nałożyć 60-dniową blokadę przeniesienia do innego rejestratora (może pozwolić z niej zrezygnować, ale tylko przed zmianą). ICANN przyjął w czerwcu 2026 r. zmiany, które mają tę blokadę znieść, ale nie mają jeszcze daty wdrożenia – na dziś planuj kolejność: najpierw zmiana abonenta, potem ewentualna przeprowadzka, albo odwrotnie, ale z dwumiesięcznym odstępem.
- Data wygaśnięcia jest publiczna (WHOIS). Wpisz ją do kalendarza firmowego, nie tylko w pamięć wykonawcy. Nasz Monitor sprawdza ją codziennie i pisze 30, 14 i 7 dni przed końcem.
CMS: jedno konto administratora to za mało, dwa obce to za dużo
W WordPressie i większości systemów administrator może wszystko: tworzyć innych administratorów, zmieniać im e-maile i hasła, instalować wtyczki, usuwać treści. To znaczy dwie rzeczy. Po pierwsze, musisz mieć własne konto administratora – na firmowy e-mail, z włączonym logowaniem dwuskładnikowym – a nie „konto, do którego wykonawca da Ci hasło”. Po drugie, musisz znać listę pozostałych administratorów, bo każdy z nich może Ci to konto odebrać. Lista użytkowników z kontami byłych pracowników agencji, praktykantów i „test” to norma na stronach utrzymywanych od kilku lat; przy przejęciu zostawiasz swoje konto i konto aktualnego opiekuna, resztę degradujesz lub usuwasz.
Osobny temat to licencje płatnych wtyczek i motywów. Agencje często kupują licencję deweloperską „na wiele stron” i rejestrują na swoje konto. Strona działa, ale aktualizacje bezpieczeństwa przychodzą tylko tak długo, jak długo agencja opłaca licencję i strona jest na jej liście. Po rozstaniu wtyczka zostaje – bez aktualizacji. Sprawdź w panelu, które składniki są płatne, i albo przepisz licencje na siebie, albo zaplanuj ich wykup.
Google: kto jest właścicielem, a kto tylko użytkownikiem
W Search Console właścicielem jest każdy, kto zweryfikował stronę – tagiem w kodzie, rekordem DNS albo plikiem na serwerze – i może dodawać innych. Google pisze to wprost: żeby usunąć zweryfikowanego właściciela, trzeba usunąć jego znacznik ze strony – inaczej „usunięty właściciel będzie mógł ponownie zweryfikować własność”. Listę użytkowników i nieużywane znaczniki znajdziesz w Ustawieniach, w sekcji „Użytkownicy i uprawnienia” (widzą ją tylko właściciele); jeśli weryfikacja szła przez Analytics lub Tag Managera, trzeba odebrać uprawnienia także tam. W Profilu Firmy w Google (wizytówka w Mapach) są właściciele i menedżerowie: menedżer robi prawie wszystko, ale nie może dodawać ani usuwać użytkowników, a usuwać innych właścicieli mogą tylko właściciele. Profil ma dokładnie jednego właściciela głównego, który może przekazać tę rolę dalej – upewnij się, że to konto firmy, nie agencji marketingowej sprzed trzech lat. Analytics i Tag Manager mają własne listy użytkowników z rolą administratora; przejrzyj je przy okazji. Jak sprawdzić, czy wizytówka i strona mówią to samo, opisaliśmy osobno.
Czyja to właściwie strona? Prawo autorskie w trzech zdaniach
Zapłacenie faktury za „wykonanie strony” nie przenosi automatycznie praw autorskich do projektu graficznego, kodu motywu czy tekstów. Ustawa o prawie autorskim wymaga, by umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych była zawarta na piśmie pod rygorem nieważności i wymieniała pola eksploatacji, których dotyczy; jeśli z umowy nie wynika wyraźnie, że prawa przechodzą, przyjmuje się, że wykonawca udzielił jedynie licencji – a licencja, w której nie postanowiono inaczej, uprawnia do korzystania z utworu przez pięć lat. W praktyce: bez pisemnego zapisu o przeniesieniu praw możesz używać strony, ale jej przerobienie przez kogoś innego, przeniesienie na nowy motyw z zachowaniem grafik czy użycie projektu w innym miejscu może wymagać zgody byłego wykonawcy. Do tego dochodzą zdjęcia stockowe i czcionki – licencje bywają kupione na konto agencji i obejmują „jej klientów” tylko na czas współpracy. Przy nowej umowie wpisz przeniesienie praw (albo szeroką licencję) do kodu i grafik, przekazanie plików źródłowych i listę licencji zewnętrznych. Przy starej – zapytaj, co dokładnie jest w umowie, zanim zaczniesz przebudowę.
Jak przejąć dostępy bez wojny
- Zrób listę z tabeli powyżej, zanim powiesz wykonawcy o rozstaniu. Wypełnij to, co wiesz; resztę oznacz jako „do przekazania”.
- Poproś o przekazanie, nie o hasła. Do każdej usługi niech wykonawca doda Twoje firmowe konto z najwyższą rolą (właściciel / administrator / abonent). Przekazywanie haseł e-mailem to zły pomysł z obu stron: Ty nie wiesz, kto jeszcze je zna, on nie ma dowodu, że je oddał.
- Zmień to, co trzeba było przekazać hasłem (FTP, baza, panel hostingu bez kont wielu użytkowników) natychmiast po przejęciu i zapisz w menedżerze haseł firmy.
- Odbierz uprawnienia dopiero wtedy, gdy nowy opiekun potwierdzi, że wszystko działa – kolejność „najpierw dostęp dla nowego, potem odebranie staremu” oszczędza tygodnia przestoju. Przy okazji usuń konta, których nikt nie rozpoznaje.
- Zakończ dokumentem: lista przekazanych dostępów z datą, potwierdzenie przekazania kopii plików i bazy, lista licencji i co się z nimi dzieje. Jedna strona A4, podpisana przez obie strony, załatwia 90 % późniejszych sporów.
Gdy wykonawca nie współpracuje, kolejność działań wynika z warstw: jeśli domena jest Twoja, masz w ręku najważniejszy klucz – możesz przekierować ją na nowy hosting, odzyskać dostęp do kont Google przez e-mail w domenie i odbudować resztę. Jeśli domena jest na niego, zacznij od pisemnego wezwania do zmiany abonenta (umowa, faktury i korespondencja pokazujące, że domena była kupowana dla Twojej firmy, są tu dowodem) i rozmowy z rejestratorem o procedurze sporu. Hosting i CMS odtworzysz z kopii – o ile ją masz; dlatego punkt 5 tabeli nie jest opcjonalny.
Test na 15 minut
- Sprawdź WHOIS swojej domeny: rejestrator, data wygaśnięcia. Zaloguj się do panelu rejestratora. Jeśli nie wiesz, gdzie – to już jest wynik testu.
- Otwórz ostatnią fakturę za hosting. Kto jest nabywcą? Czy znasz adres panelu?
- Zaloguj się do CMS i otwórz listę użytkowników. Ilu administratorów? Czyje e-maile? Czy Twoje konto ma rolę administratora?
- Otwórz Search Console → Ustawienia → Użytkownicy i uprawnienia oraz Profil Firmy → Użytkownicy. Kto jest właścicielem?
- Policz, ile z dziewięciu warstw zależy wyłącznie od jednej osoby spoza firmy. Każda taka warstwa to zadanie na ten miesiąc.
Co sprawdzamy w Webskanie
Dostępów do kont nie widać z zewnątrz, więc nie sprawdzimy, czy je masz. Widzimy za to skutki ich braku. Audyt pogłębiony rozpoznaje platformę i wersje oprogramowania widoczne w nagłówkach (nieaktualizowany CMS po odejściu opiekuna to typowy obraz), sprawdza certyfikat TLS i jego wystawcę, nagłówki bezpieczeństwa, przekierowania domeny i to, czy pod adresem strony nie leżą publicznie dostępne kopie, zrzuty bazy i pliki konfiguracyjne pozostawione przy przeprowadzce. Webskan Monitor codziennie sprawdza datę wygaśnięcia domeny i certyfikatu, pisze 30, 14 i 7 dni przed końcem domeny, alarmuje, gdy strona zacznie przekierowywać w inne miejsce lub przestanie odpowiadać – czyli dokładnie wtedy, gdy po rozstaniu z wykonawcą coś cicho wygasło.
Szybki obraz za darmo
Darmowy szybki skan Webskan sprawdza stronę tak, jak widzi ją telefon klienta: certyfikat i przekierowanie na https, podstawowe nagłówki bezpieczeństwa, wydajność i SEO. Bez e-maila, bez rejestracji, wynik w ok. 30 sekund.
Chcesz, żeby ktoś codziennie porównywał stronę z wczorajszą i pisał, gdy coś się zmieni? Webskan Monitor (49 zł/mies.); 30 dni Monitora w cenie audytu pogłębionego (249 zł).
Źródła
- Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. 2025 poz. 24), tekst w systemie ELI Sejmu – art. 41 ust. 2 (pola eksploatacji), art. 53 (forma pisemna pod rygorem nieważności), art. 65 (domniemanie licencji), art. 66 ust. 1 (pięć lat)
- NASK, Transfer domeny .pl – kod authinfo od obecnego rejestratora, potwierdzenie przez abonenta, transfer nie zmienia abonenta
- ICANN, Transfer Policy (wersja z 21 lutego 2024 r., sekcja II.C.2: 60-dniowa blokada po zmianie abonenta) oraz uchwała Zarządu ICANN z 7 czerwca 2026 r. przyjmująca rekomendacje przeglądu polityki transferów
- Google Search Console – Centrum pomocy, Zarządzanie właścicielami, użytkownikami i uprawnieniami – usuwanie właściciela wymaga usunięcia znacznika weryfikacyjnego
- Profil Firmy w Google – Centrum pomocy, Dodawanie i usuwanie właścicieli i menedżerów – jeden właściciel główny, uprawnienia menedżera
- WordPress, Roles and Capabilities – administrator: create_users, edit_users, promote_users, install_plugins
- Webskan: Kopia zapasowa strony: co naprawdę masz, Certyfikat SSL wygasa, Profil Firmy w Google a Twoja strona, Co sprawdzić po wdrożeniu nowej strony